Czy dietetyk musi prowadzić blog?

with Brak komentarzy

Czy dietetyk musi prowadzić swój blog? Zastanówmy się. Trzeba koniecznie mieć konto na Tik Toku, kanał na You Tubie, live, Twittery i podcasty. Ależ skąd, najlepiej jak natychmiast założysz konto na LinkedInie, Instagramie i w kosmosie. Nie zwariowałam, zapytałam dr. Google'a jakie kanały do komunikacji warto mieć. Naiwnie licząc na odpowiedź: Iza masz bloga i na razie nic więcej, ale fajnie.

Czy w świecie opanowanym przez media społecznościowe opłaca się jeszcze prowadzić blog? No jasne, że tak. Dla mnie najważniejsze „za” brzmi tak: Twój blog jest Twój a Facebook Pana Marka Zuckerberga. Co znaczy mniej więcej tyle, że możesz na blogu publikować co chcesz i P. Zuckerbergowi nic do tego. Ponieważ...

 

Blog to wciąż świetne narzędzie do bezpłatnej promocji

 

Oczywiście to nie znaczy, że do komunikacji i budowania zaangażowanej społeczności wystarczy tylko blog. Pewnie, że możesz (musisz) mieć inne kanały komunikacji i jeżeli dobrze się czujesz w podcastach, webinarach, na Facebooku, Instagramie, tworzysz materiały video to świetnie. Te miejsca wspierają Twój blog (i na odwrót). Ale pamiętaj o tym, że do życia online nie wystarczą tylko social media (słyszałam coś o obcinaniu zasięgów).

 

Blog to takie Twoje centrum dowodzenia

 

Ogarnia Twój wizerunek eksperta, pozwala na stworzenie w jednym miejscu bazy wiedzy. Treści na blogu nie znikają, tylko cały czas pracują na pozycjonowanie Twojej strony. Co daje sporą szansę na to, że jak ktoś wpisze w wyszukiwarkę np. „dieta w chorobie wrzodowej” (sorry, nie wiem skąd ten przykład), to dr Google poda mu na tacy Twój artykuł (seo, pozycjonowanie, te sprawy) i ten ktoś trafi na Twoją stronę i zobaczy Twoją ofertę.

Nie wspomnę nawet o tym, że na blogu sprzedajesz swoje produkty i usługi. Przecież wiesz, że na blogu możesz tworzyć treści bezpośrednio odnoszące się do tego co aktualnie sprzedajesz. I opisywać szczęśliwe historie swoich klientów (case studies).

 

A o czym mam pisać na tym blogu?

 

O tym co Ci w duszy gra (taki żarcik). Niekoniecznie o tym. Ale o tym o czym chcą czytać Twoi klienci/pacjenci. A chcą czytać o sobie. Ogromna większość blogów dietetycznych skupia się na tekstach eksperckich z dziedziny zdrowego żywienia, psychodietetyce. I dobrze, jeżeli taka jest potrzeba Twojej grupy docelowej. Doświadczenie podpowiada mi, że jedzenie i emocje łączą się z sobą nierozerwalnie. A jakiś konkret Iza?

Uwaga, konkret. Pisz o problemach, potrzebach Twoich pacjentów, no i serwuj im ich rozwiązanie. Sami dostarczają Ci tematów, znajdziesz je w waszych rozmowach, ankietach, komentarzach, które zamieszczają pod Twoimi postami. Pisz o sprawach, o które najczęściej pytają. I o najczęstszych problemach jakie rozwiązujesz.

Korzyści z prowadzenia dietetycznego bloga

 

Blog to Twoje własne miejsce w sieci, dzięki któremu:

  • budujesz wizerunek eksperta,
  • tworzysz zaangażowaną społeczność,
  • przyciągasz nowych klientów,
  • zwiększasz widoczność strony internetowej,
  • kierujesz czytelników do swoich social mediów,
  • budujesz listę mailingową.

 

Chętnie wezmę na klatę komentarze i uwagi. Prowadzisz swój blog? Z czym masz największy problem?

Pisz na: kontakt@izabobowska.eu lub

przysłuż się ludzkości i pomóż mi w przygotowaniu materiałów, które pomogą w rozwoju dietetycznych biznesów online i

wypełnij krótką ankietę, proszę :).

 

Zostaw Komentarz